Accu-Chek®

Wielkość czcionki: Zmniejsz Powiększ

WitamyZaloguj się | Rejestracja

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła?

Podziel się Wyślij Wydrukuj

Wybierz opcję podziel się:

Zamknij  X

Poleć stronę znajomemu

Wszystkie pola muszą być wypełnione

Uwaga: jeśli chcesz wysłać informację pod kilka adresów email, oddziel adresy przecinkiem.

Życie codzienne z cukrzycą

Artykuły Katarzyny Gajewskiej

Codzienne życie z cukrzycą jest pełne wyzwań i pytań. Poprosiliśmy Katarzynę Gajewską, psycholog, edukatorkę, która sama ma "słodką przyjaciółkę" o przygotowanie cyklu artykułów, mających na celu pomóc w codziennym życiu z cukrzycą.
Zapraszamy do regularnego odwiedzania strony Accu-Chek. Dwa razy w miesiącu będziemy publikować nowy, interesujący artykuł.

Katarzyna Gajewska - należy do zespołu diabetologicznego Poradni Diabetologicznej Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Szkoli młodych diabetyków w radzeniu sobie z chorobą, prowadzi także psychologiczne warsztaty dla rodziców. Od początku 2010 roku wraz z prof. Ewą Pańkowską współtworzy i współprowadzi szkolenia z praktycznych zagadnień związanych z życiem z cukrzycą. Jest członkiem ISPAD.
Wiedzę teoretyczną wspiera własnym doświadczeniem – ma cukrzycę typu 1 od 1987 roku.
Jest licencjonowanym nurkiem i żeglarzem.

Żyj aktywnie z cukrzycą!

artykuł drugi, 30.03.2011

    

    Jak to dobrze, że dzień znów trwa tak długo! Dziś słońce wstało o godzinie 6.18, a zajdzie… dopiero po 19. Jak mi tego brakowało: jasności, długiego dnia, chęci do wstawania z łóżka. Kiedy jeszcze będzie trochę cieplej, a z każdym kolejnym dniem słońce zachodzić będzie później… Koniec z tym leżeniem, koniec ze snem, koniec ze zmęczeniem! Na drzewach zaczynają kwitnąć pączki, z ziemi wyłaniają się pierwsze kwiatki, a ja z dna szafy postanowiłam wydobyć… dres.

    Nowe zasoby witaminy D wiążące się z coraz bardziej intensywnym działaniem promieni słonecznych nie tylko poprawiają humor, ale potrafią dać także niezłego energetycznego kopa. A jeśli pamiętacie z poprzedniego artykułu – energia to słowo-klucz naszego życia. To ona napędza nas do działania, to jej potrzebujemy, by normalnie funkcjonować. By ją mieć, musimy jeść. By mieć ją - będąc osobą z cukrzycą – musimy podawać sobie insulinę, która zamienia jedzenie na materiał energetyczny dla komórek (tych, którzy nie czytali, zachęcam do zapoznania się z artykułem „Energio! Przybywaj!” – możecie go przeczytać po kliknięciu na tytuł artykułu po prawej stronie). No dobra, ale to czysta biochemia, a gdzie ten prawdziwy „power”? Skąd brać energię i co z nią robić, by jej nie marnować?

    Rozwiązanie tej zagadki jest znacznie prostsze i zazwyczaj tańsze niż wizyta u energoterapeuty, zdecydowanie zdrowsze niż faszerowanie się kofeiną, dodającymi skrzydeł napojami i innym sztucznym „energetyzerom” i raczej bezpieczniejsze niż poszukiwanie energii w ezoteryce. Brzmi tak: po prostu „RUSZ SIĘ!”

RUCH NAPĘDZA RUCH

    Dlaczego? Bo to ruch – aktywność fizyczna i sport – mimo, że potrzebuje od nas najwięcej energii, najwięcej jej oddaje. Może znacie kogoś, kto regularnie uprawia sporty? Znam kilka takich osób – w porównaniu do „antysportowców” mają w sobie znacznie więcej energii. Dzięki ćwiczeniom, siła i wydolność wzrastają, a organizm staje się bardziej odporny na stresy codziennego dnia. A jeśli stresy mniej dolegają i męczą, to zostaje nam więcej sił do wykorzystania. To samonapędzające się koło… W drugą stronę działa to tak samo: im dłużej nie ćwiczymy, tym mniej mamy sił i tym szybciej się męczymy. Tym mocniej bolą nas kark, kręgosłup, stawy, tym bardziej jesteśmy wrażliwi na wszelkie niedogodności i tym większe prawdopodobieństwo problemów z zasypianiem.

    Wysiłek fizyczny ma niemal same plusy: wzmacnia mięśnie (także te karku, zawsze spięte), stymuluje odporność, niesamowicie poprawia pracę i jakość naszego organizmu – poprawia krążenie krwi, sprawność układu oddechowego, znacznie zmniejsza zagrożenie osteoporozą, chorobami serca, a nawet nowotworami, o zbawienny wpływie na sylwetkę już nie wspominając. Zalety „psychiczne” także są nieocenione: aktywność fizyczna jest jedną z najskuteczniejszych metod radzenia sobie ze stresem, jest okazją do towarzyskich spotkań, nauką cierpliwości i zdrowej rywalizacji. A wysiłek sam w sobie wpływa na wydzielanie się „hormonów szczęścia” – endorfin, co jest jedną z przyczyn lepszego samopoczucia po wysiłku. Z perspektywy cukrzycy zaś musimy wiedzieć, że częstsza praca mięśni zdecydowanie poprawia wrażliwość organizmu na insulinę. Dla osób z cukrzycą typu 2 jest to jeden z głównych sposobów leczenia. Osobom z cukrzycą typu 1 pozwala zaś na zmniejszenie dziennych dawek insuliny. I daje całą gamę wymienionych wyżej korzyści.

ŻYĆ AKTYWNIE. Z CUKRZYCĄ

    Jednak właśnie ze względu na większą wrażliwość organizmu na insulinę osoby z cukrzycą muszą uważać na możliwe hipoglikemie. Ich prawdopodobieństwo zdecydowanie wzrasta, nie tylko w czasie samego wysiłku, ale także przez wiele godzin po nim. Osoby z cukrzycą do uprawiania sportu muszą podchodzić świadomie i powinny się do wysiłku fizycznego przygotować. Wraz z doświadczeniem każdy będzie umiał stworzyć swoje własne metody radzenia sobie z wysiłkiem fizycznym i cukrzycą. Ale na początku uważne planowanie jest bardzo istotne. Trzeba wiedzieć, jak intensywny będzie ten wysiłek oraz jak długo będzie trwał. Trzeba też zastanowić się w jaki sposób (i czy to w ogóle możliwe!) ubezpieczyć się w dodatkowe dawki glukozy czy cukru w razie możliwej hipoglikemii i co zrobić z pompą. Przy nurkowaniu będziemy postępowanie jest zupełnie inne niż przy joggingu, a całodzienna wycieczka rowerowa będzie wymagać innych przygotowań niż półgodzinne wyjście na basen. W zależności od tych informacji, możemy zaś przystąpić do konkretów.    

    Bez względu na to, czy uprawiamy sport codziennie, czy raz na przysłowiowy „ruski rok”, musimy zmierzyć przed nim poziom cukru we krwi. Czemu? Bo choć przeważnie czujemy, gdy poziom cukru we krwi jest zbyt wysoki lub za niski, to zdecydowanie trudniej jest odróżnić, gdy poziom cukru we krwi jest „normalny”. Ja na przykład, choćbym bardzo chciała, nie czuję żadnej różnicy między wynikiem 100 a 180. A postępowanie z aktywnością fizyczną w obu wypadkach zdecydowanie się różni. Musimy wybrać taktykę działania: dojadać czy nie dojadać? Odłączać pompę czy nie odłączać? To zależy od wyniku… Przy hipoglikemii ćwiczyć raczej się nie da – należy wtedy koniecznie coś zjeść i poczekać, aż cukier się podwyższy. A co najszybciej podniesie nam poziom cukru we krwi? Zwykły cukier lub glukoza. Jedno z dwojga zawsze powinniśmy mieć przy sobie.

KIEDY NIE ĆWICZYĆ?

    Co robić, gdy poziom cukru we krwi jest „normalny”: 120-180 mg/dl? Bez dodatkowego wymiennika węglowodanowego mogłoby się nie obejść. 180-240 mg/dl? To zależy od rodzaju wysiłku, który przed nami, i od tego, czy cukier będzie dalej wzrastał. Pojawić się może bowiem pytanie: robić korektę, czy nie robić? A gdy mamy dużą hiperglikemię? Cóż – tu już musimy się zastanowić, co jest jej przyczyną. Wprawdzie jak byłam dużo młodsza często mówiono mi: masz wysoki cukier? Idź pobiegać, to ci spadnie. Jednak czasami taki rodzaj działania przynosił wręcz przeciwne rezultaty.

    Przyczyna takiego stanu rzeczy nie jest żadną tajemnicą. Albo wysoki poziom cukru we krwi wynika z błędnej dawki insuliny, zbyt dużej ilości jedzenia, czy stresu – ale w organizmie insulina jest. Albo w organizmie w ogóle nie ma insuliny (zepsute wkłucie, zepsuta insulina, „zapomnienie” podania zastrzyku itd. itp.). W pierwszej sytuacji (znacznie częstszej), wysiłek powinien obniżyć poziom cukru we krwi (zwiększy się wrażliwość na insulinę, która jeszcze w organizmie jest). Jednak w drugiej sytuacji, gdy insuliny w ogóle brakuje, sport i aktywność fizyczna nie tyle nie poprawią, ale pogorszą sytuację. Bo przyspieszą pojawianie się ciał ketonowych – a z tymi walczyć już trudno. Gdy duży cukier to wynik braku insuliny, ćwiczyć absolutnie nie można. Trzeba najpierw znaleźć przyczynę jej braku i doprowadzić cukry do normy.

METODY NA HIPO

    Gdy już wiemy, że ćwiczyć możemy na pewno, musimy rozważyć, jakie opcje unikania hipoglikemii mamy. Pierwszą, która przychodzi nam do głowy jest jedzenie dodatkowych wymienników węglowodanowych. Jeśli jednak wcale nie chcemy dojadać (bo sport ma nam poprawić sylwetkę), albo chcemy zabezpieczyć się w inny sposób, mamy także inne możliwości. Jeśli przed wysiłkiem planujemy jakiś posiłek – śniadanie, obiad, kolację – zawsze możemy podać na niego nieco niższą dawkę insuliny niż zwykle. Jeśli jesteśmy użytkownikami pomp insulinowych mamy większe możliwości: możemy czasowo obniżyć bazę, możemy podać mniej insuliny w bolusie przedłużonym, możemy pompę całkowicie zatrzymać, a jeśli czeka nas kilka dni z wysiłkiem – możemy zmienić profil/schemat bazy. W nowej pompie Accu-Chek Combo – można nawet ustawić sobie „poprawkę” na bolusa posiłkowego w warunkach sportu i aktywności fizycznej.

    Metod na utrzymywanie poprawnych poziomów cukru we krwi (unikania nie tylko hipo-, ale i hiperglikemii) jest bardzo dużo. Warto przetestować każdą z nich, wybrać najbardziej odpowiednie do konkretnych rodzajów wysiłku.

NAJTRUDNIEJ JEST ZACZĄĆ

    Aktywność fizyczna jest podstawą zdrowego stylu życia dla wszystkich: dzieci, młodzieży, dorosłych, także tych z cukrzycą typu 1 – brzmią zalecenia australijskiego ministerstwa zdrowia. Z kolei amerykańskie stowarzyszenie osób chorych na cukrzycę (American Diabetes Association) zapewnia, że „wszystkie poziomy aktywności fizycznej, włączając w to rekreację i lekki wysiłek, ale także profesjonalne starty na zawodach, mogą być wykonywane przez osoby z cukrzycą typu 1”. Skoro nic nie stoi na przeszkodzie, to trzeba pokonać ten ostatni, najtrudniejszy mur. Mur motywacji do działania.

    Najtrudniej jest zacząć. Najłatwiej: po prostu w tej chwili wstać z kanapy, ubrać się i iść na spacer. Potem pobiegać , iść na basen, rolki… Wybór ruchu jest przeogromny i zależy od Waszych zainteresowań i możliwości. Ale jeśli już zaczniemy i przebrniemy przez te najtrudniejsze kilka dni z zakwasami, wzrost życiowej energii będzie gwarantowany. Zwłaszcza przy świecącym słońcu.

Katarzyna Gajewska

www.edu-cukrzyca.pl


Do góry

Poradniki dla rodziców i nauczycieli

Szukasz informacji dla rodziców? Zarejestruj się w klubie Mój Accu-Chek i pobierz poradniki przygotowane przez nas z myślą o rodzicach i nauczycielach dzieci z cukrzycą. Zobacz.

Na niniejszej stronie internetowej, adresowanej do szerokiego grona odbiorców, podano informacje o produktach. Informacje te mogą być niemożliwe do uzyskania w inny sposób; mogą też niektórych krajów nie dotyczyć. Zaznacza się, że firma Roche nie bierze odpowiedzialności za korzystanie z informacji niezgodnych z procedurami i przepisami prawnymi oraz z zasadami rejestracji lub użytkowania obowiązującymi w kraju zamieszkania użytkownika danego produktu.